Dział pod redakcją redaktora Gutka . Wchodzisz i czytasz na własną odpowiedzialność.
Pragnącym podrążyć temat, proponujemy pisać na adres: gutek@snow.net.pl
SEKCJA FOLKLORYSTYCZNA - TETRYKÓW LAMPOWYCH
Panowie Mariusz MARIAN Sapielak i Krzysztof KISEL Kisielewski. O ile podobno moją rozmowę ze Świcą łatwiej narysować w rysunku technicznym, niż opowiedzieć, to Ich rozmowy są w zasadzie niezrozumiałym dla postronnych kodem, składającym się ze znaków/symboli, nazwisk nieżyjących fizyków i rosnącej w zastraszającym tempie górze kiepów.
Dzięki nim, do stanu używalności doprowadzona została większość fantów poniżej. Mają wiedzę, doświadczenie i praktykę w konstruowaniu naprawianiu takich urządzeń dodatkowo lubią a to już jest folklor.
Po lewej jara Kisel, po prawej będzie jarał Mariusz - Duet w typowej dla Nich scenie łóżkowej.
Kisel, opierając sie na wzmacnizczu VOX, testuje swoją nową konstrukcje - na kolana.
SEKCJA WZMACNIACZY I KOLUMN
"Pomarańczak" MARSHALL JMP Super Bass100 wat 1972.pracuje z gitarą elektryczną ale z basikiem też daje rade. Najbardziej niepokorne urządzenie, jakie posiadam, zakupiony od zaprzyjaźnionego muzyka rozrywkowego w zestawie z kolumną. Początkowo źródło zmartwień i zgryzot. Piec jarał lampy mocy jak bułeczki, a po 3 komplecie okazało się, że trzeba zmienić trafo zasilające. Tutaj z pomocą pojawił się Kisel. Następnie problemy zaczęły się z trafem głośnikowym, diagnoza okazała się niekorzystna, trzeba było przewijać. Znowu Krzysztof stanął na wysokości zadania, poprawił angielskich macherów. Efekt przeszedł nasze oczekiwania, moje odczucia były mieszane. Jak można poprawiać legendarnych Angoli? Niestety oni też potrafili coś sknocić, na szczęście nasi dają radą równie dobrze, a efekty mówią same za siebie. Swego czasu wstawiony Master Volume. Plany są na powrót do oryginału, będą dwa kanały spinane, mikrokabelkiem kątowym GEORGE L'S. Przełamał mit czarnego koloru, coraz więcej pochlebnych opinii zbierają, wzmaki nie-czarne. Kolumna w tym samym kolorze tolexu Orange Elephant model 1960 ścięta moc 260 wat głośniki Celestion G65 niski rezonans, nie dławi się pod instrumentami prostymi. Co do brzmienia zapraszam na koncerty a także do słuchania nagrań S.N.O.W.
Gutek w Pomarańczach Pomarańczak w zbliżeniu
Dla tych bardziej wtajemniczonych, zrobiony w technologii "Point to Point" alias "na pojączku" lub "na kołkach".
Zdjęcie na wersalce Mariusza podczas konserwacji, a wiadomo że wszystko co leży na tej wersalce jest "audiofilskie"
Kremowy KISEL, Kisel w kolorze kremowym czyli wariacja na temat Riviery Knacklehead, oparty na ruskiej technoligii militarnej w postaci lamp oraz trafa głośnikowego stworzonego dzięki życzliwości nieistniejącej komunustycznej Poczty Polskiej i jakiejś starej szafy zasilającej, która kiedyś kontrolowała „rozmowy często kontrolowane”. Jeszcze tylko kilka wizyt w Tarnowie dzięki którym powstał wzmacniacz który można spotkać na koncertach S.N.O.W. i Slaughters of the Soul. Ogólnie ma problemy z balladami i cichym graniem, romantyczny design jest odwrotnie proporcjonalny do pomruku który wydobywa się z kolumny Marshall 1960 - 300 wat z końca lat 80, nie ma logo ale i tak nikt się nie pomyli. Ta piekielna szajka odpowiada wszem i wobec za hałasy, zgrzyty i ryki w wydobywające się w pobliżu miejsca przebywania Thrasha.
SOUND CITY L120- 6 lamp EL34 moc 120 wat (początek lat 70), zmodyfikowany przez KISEL-a na wzór SUPER BASS & LEAD, Krzysztof wykonał preamp na kołkach tak jak oryginał, cza tylko zapiąć krucioka i bedzie gadał, na pokładzie komplet oryginalnych transformatorów firmy Partridge. Do kompletu kolumna gitarowo - basowa 4x12" 200 wat, głośniki FANE, odlewy aluminiowe, magnesy ferrytowe. Zestaw zdumiał już nie jednego użytkownika wszelakich urządzeń wydających dźwięk.
SOUND CITY PA120drugi wyrób legendarnej firmy angielskiej - mixer z wbudowana końcówką mocy 6 lamp EL34 i 6 kanałów. W całości odrestaurowany przez Marianka.Napędza pakę 2x15" zwaną powszechnie Miss Polonia, która odkąd ma dokręcone nowe kółka do transportu gra lepiej niż ze starymi. Strach pomyśleć jak zabrzmi, po podklejeniu dermy. Nie wiadomo, kto i kiedy ją zrobił i ilu miało ją przed nami. "Ale to nieważne…. Nieważne. Nie trzeba chyba dodawać, że taki cud współpracować może tylko z gitarą basową." - "On może współ... ze wszystkim - Gutek"
Skromnie...
... i na rozkładówce. Jest na czym oko zawiesić....
Acoustic 220. Nazwa kojarzy się z osprzętem dla muzyka folkowego, czyli nic nam to nie mówi. Znikoma ilość pokręteł i archaiczny korektor, nic ciekawego dla amatorów wybujałych korekcyjnie nowoczesnych popierdziochów . Na szczęście złudzenie jest pełne aż do momentu załączenia wzmacniacza. Piec ma duże możliwości kreowania brzmienia, co jest charakterystyczną cechą Acoustica, minimalny ruch potencjometru, diametralnie zmienia efekt, nie na darmo używany przez Jaco Pastoriusa czy Johna Paula Jonesa, z naszych muzyków towarzyszy Januszowi Niekraszowi. Firma Acoustic podobno robiła te urządzenia dla amerykańskiej armii, co w efekcie nadawało im aurę niezniszczalności, fachowcy jednak twierdzą ze te piece po prostu były robione według militarnej specyfikacji, w zamyśle miały przetrzymać wojnę atomową. Posiada niezmierną moc 220 wat jednakże o jego klasie świadczy możliwość grania na kolumnie 2 omowej. w S.N.O.W. jest, bo jest Świca, a to jego pupilek, na szczęście w trosce o dobro brzmieniowe zespołu towarzyszy basiście dość często . Dla zainteresowanych- po otworzeniu, naszym oczom ukazały się germanowce w preampie i cewki w korekcji, końcówka na kapeluszach.
CARLSBRO TR60Combo dwugłośnikowe, Anglik z lat 70 te same wnętrzności siedziały w ówczesnych Marshallach, moc 50 wat kolejny wzmacniacz zmodyfikowany według wzorca pomarańczowego. Całkowicie odrestaurowany przez KISEL-a. Krzyś wykonał nowe obicia, złote lamówki, tabliczki przednie i tylne całkowicie nowy układ point to point. W efekcie mamy dokładnie sklonowany Marshall JMP, w czym jeden kanał to LEAD a drugi to SUPER BASS. Spina się je tak zwanym „kruciokiem” Żeby nie było tak pięknie to urządzenie cały czas staje okoniem, więc trwają prace nad sprawnością 100%, Marianek zabierał się do niego 3 razy a on ciągle pokazuje, że ma nas tam gdzie widać magnesy głośników. Planujemy przywrócić oryginalne lampy ECC83 do preampu. Zamysłem stworzenia tego pieca było zastąpienie Marshalla czymś lżejszym. Na razie Marshall – Carlsbro 3-0.
TETRIX SINGLE CUSTOM Mały pomarańczak, konstrukcja KISEL-a oparta na końcówce wyjętej z combo Hohner Orgaphon 60 z końca lat 60, 2 lampy EL34, przedwzmacniacz wzorowany na Orange Graphic, 5-cio pozycyjny przełącznik modyfikujący środek pasma. Jego pierwsza wersja mogła przyczynić się do mojej przedwczesnej śmierci (gdybym nie był uziemiony), prototyp jeszcze bez obudowy złożony był z dwóch części spiętych sprytną wtyczką, niestety w ferworze podpinania na siłę załączyłem niewłaściwe kabelki i podczas prezentacji wzmacniacz eksplodował, ziejąc ogniem. Po krótkiej kuracji u Marianka na szczęście ostał się w pełnej krasie. Gada tak że szczęka opada chociaż ma jedno brzmienie. Jest przedstawicielem słynnej serii wzmacniaczy „Tetrix” którą kreują tetrycy lampowi, znaczy się takie są plany.
DYNACORDB120 - kolumna basowo-gitarowa z 1967 roku dedykowana do wzmacniacza Dynacord Echo King. Sześć lat leżała w garażu i gniła, przypadkowe podpięcie w studio u Świcy pokazała jej najwyższe zalety. Gitara nie jest w stanie jej zatkać tak nisko schodzi, środek ma fajny, troszkę skonturowany, górkę, właściwie przyciętą bez niepotrzebnych świstów. Głośniki są cały czas zagadką, jeszcze niezidentyfikowane, odlewy w kolorze zielonym, trójramienne, podobne do stosowanych małych piecach Orchesterów a wiadomo, że Dynacord nie wkładał byle, czego i zawsze robił to z rozmysłem. Wprawiła nas w zdumienie, gdy się okazało, że ma zabezpieczenie na diodach.
SEKCJA MASZYN DO SZYCIA CZYLI WZMAKÓW MNIEJSZYCH
DynacordKV10niebieski Dynek jeszcze w dizajnie radiowym (produkowany 1958 - 1960) 10 wat 2xECL86 push pull 1xecc83 i EZ80. Głośnik 8 cali Fane, wzmak z duszą, kilkakrotnie pracował w studio i zawsze wywoływał konsternacje z powodu wyglądu i brzmienia. Mariusz zrobił na nim doktorat, układ przerobiony w stronę wzmacniacza gitarowego jednakże z zachowaniem rozwiązań co najmniej z lat dwudziestych. Zakupiony na pchlim targu, po nim już indeksy giełdowe znacznie wzrosły. Jeśli chodzi o jego szycie to specjalizuje się w niciach jedwabnych i aksamitnych zarazem, ostatnio eksploatowany przez Beatę Osytek w projekcie "Nocny trawmaj" i jeszcze można go było spotkać na koncertach Hambawheny.
DYNACORD DA16V czerwony Dynek zwany maszyną do szycia, 2XEL84, 3XECC83 i ez81, całkowicie przerobił go Krzysztof, zastosował przedwzmacniacz w wersji Marshall Plexi, znakomicie sprawuje się w domu, jako maszyna do szycia szyje wybornie, bez naparstka przebije każdy materiał, po głębszym rozkręceniu wprowadza sąsiadów swoisty stan uwielbienia. Głośnik alnico 8 cali Elbau, jak to latach 60 ubiegłego wieku. W kolejce oczekuje taki sam tylko szary, sesja zdjęciowa i wywiad nastąpi.
FENDER DELUXE REVERB 1967biały kruk wśród wzmacniaczy lampowych, przejęty od przedstawiciela podsandomierskiej muzyki rozrywkowej, Całe 18 wat mocy, lampy 2x6V6 (soviet), GZ34, 4x12AX7, 2x12AT7 pogłos sprężynowy, 2 kanały, głośnik 12 cali Celestion Rola Black Back 20 wat, szklaneczka jak do wódy na myszach, piękny czysty drapiący dzwonek. Gwarancja jakości wystawiona przez znanego jazzmana Wojtka Tramowskiego.
HOHNER ORGAPHON 20 MHnajnowszy nabytek odrestaurowany przez Kisela Wzmacniacz z reverbem sprężynowym którego jakość nas zdumiała. Push pull na dwóch ECL86, w przedwzmacniaczu pracują dwie 6N2P-EB, dodatkowo lampa ECL86 jako wzbudnik sprężyny pogłosowej. Głośnik 10 cali Marshall Gold. Oryginalnie wzmacniacz przeznaczony do odtwarzania HiFi na prywatkach, podpinało się do tego gramofon lub magnetofon szpulowy oczywiście lampowy, mógł także służyć do organów, akordeonu lub harmonijki ustnej. Brzmienie będzie testowane na najbliższych nagraniach studyjnych S.N.O.W.
INSTRUMENTY SZARPANE
Gibson Les Paul Custom Black Beauty 2005- opis w zasadzie zbędny, wystarczyłoby zdjęcie ale ... w odpowiedzi na wątpliwości „niektórych członków" S.N.O.W. - MADE IN USA. Giba musiałem chwilę szukać, ale na szczęście - czarny rynek i szara strefa daje radę. Zaskoczyła mnie jednocześnie mnogość opcji do wyboru, czarny albo czarny lub ewentualnie czarny, wybór spędzał mi sen z powiek. Jeszcze tylko wizyta w Gdańsku i jest mój. No i teraz się zaczęło: przystawki Gibson zostały zawoskowane następnie wymienione na Merlin PAF - most i Gotoh Alnico - gryf, Klucze Sperzel, mostek rolkowy zakupiony od kolegów zza wielkiego muru i oczywiście z powodu diametralnej różnicy w brzmieniu zostało zmienione siodełko na kościane - aż się bałem zapytać, jakie zwierze użyczyło do tego swojego gnata? Ciągle, gdy się pomylę, mam wrażenie, że mnie coś chce uwalić w łapę.
Ibanez Roadstar II- instrument z 1985 roku, wyposażony w 2 przystawki, z czego jedna to ostatnio Hellfire Merlina, kupiony przez Gutka na początku lat 90 w komisie Stasia Gałki, prawdopodobnie wystawiony przez Zbyszka Wiącka. Wykreował brzmienie demo Infection – Virus potem brał udział w nagraniach Corruption oraz Night Galery, słowem żywa historia sandomierskiego metalu. Zjeździł cała Polskę od klubu w Lesku po koncert przy kołobrzeskiej latarni. Na pozór niewinny z wyglądu, przez wiele lat ten biały DOUBLE FAT STRAT był synonimem rzeźnickich terenów wschodniej Polski. Gdzieś tam w okresie korupcyjnym, przeszedł w ręce Thrasha i od tej pory jest nieodłącznym elementem wyposażenia wikingów. Czynnie brała udział w słynnym "ZACIĘCIU PRZY CZESANIU W MIEJSCU GDZIE SIĘ KLĘKA" Wikingowie dla zwiększenia siły rażenia zamontowali pod mostem merlinowskiego Hellfire-a a Gutkowi i Świcy pozostało tylko wymienić co nieco części elektrycznych, łącznie ze słynnym niesfornym gniazdem.
Orville by Gibson Black Beaty– skojarzenia związane z tym instrumentem są jednoznaczne kilku wściekłych skośnookich kolesi, ubranych w podomki, swoimi długimi nożami zapamiętale dziabie kawał niewinnie wyglądającej kłody, w efekcie, czego po jakimś czasie widzimy kształt, który widać na zdjęciu. Zważywszy na ogrom pracy i ilość śmiertelnych ciosów gra całkiem pokojowo. Po podróży z Kraju Kwitnącej Wiśni trafiła na tereny słowiańskiej Polski. Po kilki przeróbkach kosmetycznych (mostek, kondensatory PIO, potencjometry),został uzbrojony w przystawki Artec Alnico i klucze Sperzel.
Orville Standard Tabacco– jak sama nazwa wskazuje gitara wykonana przez grupę plantatorów tytoniu, którzy z powodu suszy i nieudanych zbiorów wykonali ten instrument podczas rozładowywania frustracji. Sam fakt zastosowania motyki tudzież sierpa w znaczącym stopniu wpłynął na brzmienie gitary. Co do koloru instrumentu zdania są podzielone, najjaśniej brzmi wersja o przeżuwaniu tytoniu podczas masakry? Podobno po koncertach S.N.O.W. da się wyczuć delikatny odorek tytoniu, szczególnie, gdy Mariusz ze Świcą robią nagłośnienie. Dla pogłębienia efektu tytoniowego, zaopatrzono instrument w klucze zrobione za wielkim murem a przystawki zakupione w zaprzyjaźnionej restauracji Ha Noi, które wstawił Marianek w apartamencie obok. Rasowy Les Paul Standard, nie bez powodu Gibson robił je w Japonii, wygodny rasowy instrument z charakterystycznym nosowym środkiem.
INSTRUMENTY PROSTE
PANNA IBANNA
Ibanez Roadstar II bass– 1985 rok, dla odmiany jest to tak zwany bas, z ciekawostek zawiera 4 struny, nie wiadomo, czemu tylko tyle, nie pytamy się o to Michała zresztą on też milczy wymownie, ten instrument załapał się do zestawienia przez przypadek. Solidna japońska robota wół roboczy, ta gitara nigdy nie zawiedzie chyba że jej nie ma. Przypadkowo wszedł w posiadanie Majkela jako dodatek do beczki piwa, zdania co do ówczesnej funkcji Ibanny są kwestią nocnych rozmów bywalców knajpy w której pracował natenczas Majkel.
PANI OŁKLENDOWA - rozwód doszedł do skutku, pani czuje się dobrze z nowym właścicielem.
Oakland 1976lub coś ala w podobie instrument strugany z kilku części doklejonych w gryf z przypadkowo dolepionymi boczkami w efekcie, czego stworzono bass neck thru body lub coś tam. Zrobili to Japońcy, bo się nie bali. A nasz Michał to kupił i nie da dotknąć, dziwnie „się lampi”. Zresztą na zdjęciu widać. Aha wstawili tam Di Marzio, hmm może innych nie mieli pod ręką. Zapomniał bym dodać, że nie umalowali, więc jest drzewniana a tylko zabezpieczyli lakierem bezbarwnym, fe. Trwają dyskusje w zespole nad zakupem odpowiedniej minii. Z powodu chyba wieku decha Pani Ołklendowej pociemniała, niekiedy kolor wpada w zieleń, teoria o zzielenieniu jest całkiem słuszna, pytanie się nasuwa dlaczego zzieleniała, czyżby zobaczyła na horyzoncie Precla. Precel Fendera zawitał na pośledniej próbie ale jest jeszcze na etapie tresury użytkownika. Jak sam nazwa wskazuje zalicza się on do ciastek grubszego kalibru.
INSTRUMENY PERKUSYJNE
SONOR "PHONIC" -
z powodu dużej ilości żelastwa nazywana potocznie perkusją. Dużo blachy, drewna, a osoba, która jest w stanie ten cały majdan obsłużyć to oczywiście Melon. Zestaw SONOR "PHONIC" wyprodukowano na 100 lecie firmy. Było to w czasie, gdy miałem już 3 latka, więc w zupełności nadającym się do uczestnictwa w tym projekcie. Zrobiona z buku, centrala ma – 9 warstwa kotły – 7 należy dla porządku nadmienić, że w skład wchodzi: centrala - 22x14, tom tom - 13x9, floor tom - 16x16, dla niepoznaki werbelek Melon ma stalowy - 14x5,5. Jak wszystkim wiadomo każdy perkusista ma „cuś” takiego jak blacharnia, więc Melon też ma, „a co?”. Generalnie to Melon preferuje ZILDJIAN-a a więc: Z Custom Hi-Hat 14", A Rock Crash 18", Z Custom Rock Crash 18" i ZILDJIAN Zildjian A Rock Ride 20". Zapomniałbym, że to wszystko musi ładnie wyglądać i brzmieć, dlatego ma mnóstwo innego żelastwa towarzyszącego, jakieś stopy z Gibraltaru, „karnisze” do podwieszania tych ZILDJIAN-ów z Basix-a, nie wiem czy nie chodzi o rodzaj drzewa, ale mogę się mylić. Muszę tu zaznaczyć, że perkusja należy do głównych punktów wszystkich koncertów, cały proces pakowania przenoszenia jest najważniejszym elementem każdego koncertu, niezależnie czy koncert się odbędzie czy - nie, zresztą należy to do ulubionych rozrywek wszystkich muzyków rockowych, to samo tyczy się wzmacniaczy kolumn oraz mikrofonu dla artysty.
SONOR "PHONIC"wyprodukowany na 100 lecie firmy. rok produkcji: 1975 drzewo: buk ilość warstw: centrala - 9 kotły - 7 średnice: 22x14(centrala) 13x9(tom tom) 16x16(floor tom) 14x5,5(werbel, stal) Blachy: ZILDJIAN Z Custom Hi-Hat 14" ZILDJIAN A Rock Crash 18" ZILDJIAN Z Custom Rock Crash 18" ZILDJIAN Zildjian A Rock Ride 20" Hardware: stopy – Gibraltar, statywy - Basix
Dla zainteresowanych zdradzę informację że Melon się rozgląda za jeszcze jedna garkuchnią - a co.
SPRZĘT POMOCNICZY
Roland RE-501Tape delay, echo i chorus - czarna skrzynka zrobiona w Japonii, wyposażona w taśmę magnetyczną, z której Świca potrafi wykrzesać niebywałe fajerwerki, jeden z najlepszych pogłosów taśmowych z delayem i chorusem, czynnie brała udział podczas nagrywania materiału dla S.N.O.W. niektórzy szczęśliwcy mogą ją słyszeć na koncertach miejscowych.
Echolette E51 kamera pogłosowa 1967-1974 roku tak zwana Srebrna Seria Klemt Echolette. W pełni lampowa 4 x ECC83, jedna ECC82 oraz jako wskaźnik wysterowania oczko magiczne EM84. Taśmowe echo z dużą ilością ustawień i kombinacji, ciągle jest zagadką. Vintage na maksa, to nie jest jakaś zwykła kostka która robi jakiś efekt to kwintesencja pogłosu taśmowego w wersji lampowej z najlepszych lat swojej świetności. Plany na zastosowanie są nieograniczone. Sprzęt wyrychtowany przez Kisela odpalony z gwarancją telefoniczną. Chwilowo trwają prace nad okiełznaniem nabytku, tresurą zajmuje się kolega Świca, mamy nadzieje że będzie mu posłuszna.
Z ciekawostek należy wspomnieć o zastosowaniu w układach tych gitar podzespołów, dzięki którym Rosja Radziecka wyruszyła na podbój kosmosu, mowa tu o kondensatorach barwy, tak zwanych PIO- 0.01uf mf 1000volt (PIO - Paper in Oil - New Old Stock) Soviet Military. W związku z ostatnimi problemami ze sprzętem byłęgo "sojusznika" Marianek stwierdził że polskie też było dobre i użyteczne, prezentujemy kondzioły barwy produkowane dla wojska polskiego – militarne, Rudy na pewno dzięki nim jeździł prosto. 0,02 uF +/- 5% 200 volt ze stycznia 1974 no i oczywiście ten piękny napis WP- Wojsko Polskie. Papierowo olejowe w ceramicznej tulejce zapakowane w blachę oczywiście pod ciśnieniem więc są w stanie wytrzymać tyle czasu i trzymać parametry.
BEDZIE
CDN nastąpi
W przygotowaniu jeszcze kilka zabytków służących do obsługi zespołu S.N.O.W.